-
Strona Główna  -  Rejestr zmian  -  Statystyka  -  Redakcja  -  
-
- -
Żłobek Miejski w Legionowie
ul. ppłk. E. Dietricha 1
05-120 Legionowo
tel./fax: (22) 774-56-22
e-mail: bajami@interia.pl
Zdrowo jemy
Dwujęzyczne dzieci Dwujęzyczne dzieci - Certyfikat Musical babies Certyfikat Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy Chrońmy dzieci Bezpieczny i Przyjazny Żłobek Orły Edukacji Laureat Konkursu 2019 Wyróżnienie w Konkursie Żłobek Roku 2019
Strona Główna
-
Wersja do drukudruk
Aktualność
Zdobywanie wiedzy dzięki zabawie
(Zam: 23.01.2016 r., godz. 23.09)

tekst autorstwa mgr Beata Maculewicz - pedagog - terapeuty

Wiedzę o świecie materialnym dziecko zdobywa poprzez aktywne zapoznawanie się
z przedmiotami. Cechy fizyczne, takie jak wielkość, ciężar i kształt, poznaje bawiąc się zabawkami stosownymi do etapu swego rozwoju. Rodzice nie mogą wyjaśnić dziecku świata materialnego. To, że kubełek można czymś napełnić, a przewracając opróżnić, dziecko musi odkryć samo. Nikt nie może mu wyjaśnić tego stanu rzeczy, jedynie własne doświadczenie prowadzi do zrozumienia.

„Dziecko nie umie się nauczyć tego wszystkiego, czego je uczymy” (Piaget). Zadaniem rodziców nie jest pośredniczenie między dzieckiem, a światem materialnym, nie powinni mu pokazywać, co można zrobić z danym przedmiotem. Ono chce i może samo to odkryć
w zabawie. Rodzice mogą jednak przyczynić się do rozwoju dziecka dając mu zabawki odpowiednio dobrane do stadium rozwoju, np. 6- miesięczne niemowlę interesuje się przedmiotami, które okazują się różne podczas badania ustami i językiem. W wieku
12 miesięcy dziecko chce wkładać do pojemników i wyjmować z nich różne przedmioty. W wieku 18 miesięcy zainteresowane jest przede wszystkim tymi, które można ustawiać jeden za drugim. Każdy przedmiot interesujący dla dzieci staje się zabawką. Ważne jest więc umożliwienie dziecku bawienie się tym, czego akurat potrzebuje, np. podanie mu pokrywek od garnka czy innych przedmiotów znajdujących się w kuchni, gdy chce bawić się w tworzenie własnych dźwięków. Tak więc dzieci wykorzystują przedmioty często w sposób nieadekwatny i niezrozumiały dla dorosłych. Niemowlę wkłada do buzi wszystko, co może chwycić. Dlaczego to robi? Czy zakłada, że są to rzeczy jadalne? Takie zachowanie nie tylko dziwi rodziców, ale zmusza do zadania pytań dotyczących spraw wychowawczych: czy nie jest to niehigieniczne, czy dziecko się nie udławi, czy powinni zabraniać mu takich zabaw?

Niemowlę wkłada różne rzeczy do buzi, ponieważ poznaje je nie wzrokowo, lecz ustami. Dotykając wargami i językiem wyczuwa kształt, wielkość, konsystencję i powierzchnię. Usta, a nie oczy, są pierwszym narządem zmysłów umożliwiającym kontakt ze światem rzeczy. Tak więc jest wręcz konieczne, by niemowlę mogło w ten sposób poznawać otoczenie.

Zrozumienie tego zachowania sprawia, że pozwalamy na nie dziecku. Nie przyglądajmy się już przerażeni, ani nie usiłujmy przeszkadzać mu w takim badaniu świata. Raczej rozważajmy, jakie przedmioty są odpowiednie i bezpieczne dla naszego malca.

W pierwszych latach życia dziecka obserwujemy wiele zachowań, które są dla rodziców nieczytelne. Kiedy nagle dziecko z zadowoleniem zrzuca ze swego krzesełka na podłogę rożne przedmioty, a w kilka miesięcy później z zapałem opróżnia wszystkie szuflady, to z pewnością służy to pewnemu określonemu celowi. Jeśli nawet nie rozumiemy jakiegoś zachowania, a nie jest ono niebezpieczne, powinniśmy dać dziecku swobodę. Należy założyć, że wszystkie te zabawy mają sens, nawet jeśli nie umiemy go dostrzec.

Zabawa dziecięca nie jest bowiem bezcelowa. Służy zapewne jakiemuś celowi, nie bezpośredniemu, lecz jakiemuś oddalonemu w czasie. Zachowania, które dziecko przyswaja sobie w zabawie, z czasem rozwijają się w funkcje celowe. Nowo zdobyte umiejętności pełzania czy chodzenia są trenowane w formie zabawy. Po opanowaniu znajdą celowe zastosowanie- będą służyły dotarciu do określonych miejsc. W pewnym wieku dziecko z upodobaniem wielokrotnie opróżnia jakiś pojemnik. Właśnie odkryło, że przechylając np. kubeczek może wylać jego zawartość. W jakiś czas później przechyla pojemnik już tylko wtedy, kiedy rzeczywiście chce go opróżnić. Proces przechylania sam w sobie już dziecka nie interesuje. Dziecięcą zabawę charakteryzują także następujące cechy: Bawi się tylko dziecko, które czuje się dobrze i bezpiecznie. Podczas choroby bawi się ono albo mniej, albo wręcz wcale. Podobnie, jeśli jest smutne, albo czuje się porzucone i samotne. Dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne są warunkiem niezbędnym do tego, by dziecko mogło się bawić. Tak więc niechęć do zabawy jest jedną z pierwszych oznak, że dziecko nie czuje się dobrze, albo jest chore.

Zabawa odzwierciedla poziom rozwoju dziecka. W zabawie maluch traktuje otoczenie stosownie do swego wieku rozwojowego. Napełnianie i opróżnianie pojemników jest charakterystycznym zachowaniem w zabawach dziecięcych w drugim roku życia. Specyficzne dla wieku zachowania zabawowe możemy zaobserwować we wszystkich dziedzinach rozwoju: w motoryce, kiedy 3-latek niezmordowanie skacze w dół z pierwszego stopnia schodów, w mowie, kiedy 2-letnia dziewczynka z telefonem -zabawką naśladuje sposób mówienia matki, czy w zachowaniach społecznych, kiedy kilkunastomiesięczne dziecko samo próbuje jeść łyżką.

Poszczególne zachowania w zabawie występują u poszczególnych dzieci w różnym wieku. Jednak kolejność pojawiania się tych zachowań jest taka sama u wszystkich bez wyjątku. „Nigdy nie stwierdziliśmy, by dziecko budowało wieżę, zanim nauczy się obchodzić z pojemnikiem i jego zawartością” (Largo i Horward).

Zachowania w zabawie są uniwersalne. U wszystkich dzieci w najrozmaitszych kulturach spotyka się te same zachowania zabawowe u dzieci. Natomiast sposób ich uzewnętrzniania jest zróżnicowany, tak jak środowisko, w którym żyją. Podczas gdy dziecko w Europie do zabaw o treści „pojemnik-zawartość” używa plastykowego wiaderka, to dziecko w Afryce naczyń glinianych i ziemi, natomiast dziecko z Bali- wydrążonych tykw i nasion.
Kontrola nad zabawą. Malec w zabawie chce i musi decydować. Potrzebna mu jest możliwość kontroli nad swoimi działaniami, aby nie straciło nimi zainteresowania i aby zabawa stała się znaczącym doświadczeniem.
Wrodzone zainteresowanie, radość zabawy. Zainteresowanie zabawą jest cechą wrodzoną dziecka. Nawet jeśli maluch podczas zabawy jest całkiem poważny, obserwator wyczuwa, że jest zainteresowany tym, co robi, że jest w nią zaangażowany emocjonalnie.

Dzieci bawią się więc, gdyż gromadzą doświadczenia o fizycznych właściwościach świata przedmiotów. Początkowo poznają za pośrednictwem rąk i ust, obracania w rączkach i rzucania na podłogę. Później natomiast (ok. 1 roku życia) podstawową forma badania staje się oglądanie oczami. Osobiste doświadczenia dzieci zdobywają także poprzez naśladownictwo. Potrzeba naśladownictwa, tak wyraźna u dzieci, odgrywa decydującą rolę, a istnienie wzorców jest koniecznością. Naśladownictwo jest widoczne w rozmaitych dziedzinach rozwoju: w zabawie społecznej, gdzie już noworodek uczy się naśladować prostą mimikę twarzy matki, niemowlę naśladuje dźwięki słyszane w najbliższym otoczeniu, by później coraz bardziej dostosowywać się do mowy otoczenia. Wreszcie pod koniec pierwszego roku życia zaczyna naśladować proste gesty, typu „pa-pa”czy „kosi-kosi-łapci”. Ważnym elementem naśladowania jest poznawanie związków przyczyna- skutek i dokonywanie porównań jakościowych, które dziecko odkrywa podczas zabawy. Już 8-miesięczne niemowlę pojmuje, że jeśli pociągnie za sznurek pozytywki, usłyszy dźwięki.
W zabawie bowiem odkryło, że ani dotykanie pozytywki, ani jej rzucanie, czy wkładanie do buzi, nie wywołuje muzyki, a jedynie pociągnięcie za sznurek zawsze daje pożądany efekt.

Należy wiedzieć, że nie wszystkie dzieci bawią się jednakowo. Różnica dotyczy wieku oraz intensywności zabaw u poszczególnych dzieci. Tak więc określone zachowania zabawowe, np. uważne oglądanie przedmiotów mogą zjawić się już u niemowlęcia 8-miesięcznego, podczas gdy inne robi to dopiero mając 10 miesięcy. Wszystkie dzieci wkładają przedmioty do buzi, ale jedne częściej, drugie rzadziej. Jedno dziecko tygodniami wyciąga i wysuwa szuflady, podczas gdy innemu- ku radości matki, po kliku zaledwie dniach czynność ta się sprzykrzy. Do około 2 roku życia zachowania zabawowe dziewczynek i chłopców w zasadzie nie różnią się. Pod koniec 2 roku występują nieznaczne różnice między płciami. Różnice te z czasem się nasilają. Chłopcy skłaniają się raczej ku odkrywczości, a dziewczynki ku zabawom iluzyjnym i społecznym. Dlatego mając do dyspozycji miniaturowe mebelki, a wśród nich kuchenkę, dziewczynki będą na niej gotowały posiłki dla lalek, a chłopcy będą próbowali rozłożyć ją na części. Warto jednak wiedzieć, że w mniejszym stopniu są one uwarunkowane przez płeć niż przez rodziców. To rodzice kupują chłopcom samochody
i samoloty, a dziewczynkom miniaturowe sprzęty domowe, wózki dla lalek itp.

Wspólne spędzanie czasu dzięki zabawie

Dzieci, niezależnie od wieku chcą i mogą zająć się zabawą same, ale chcą też bawić się z rodzicami i innymi dziećmi. Jak powinni zachowywać się dorośli w roli towarzyszy zabaw? Im młodsze dziecko, tym rodzice częściej intuicyjnie we właściwy sposób dostrajają się do jego zabawy. Potem kusi nas, żeby je czegoś przy okazji nauczyć i w ten sposób psujemy mu zabawę. Raz jeszcze należy przypomnieć: dla dziecka ważne jest działanie samo w sobie,
a nie jego efekt końcowy. Kiedy maluch trudzi się nad wciąganiem buta, to nie chodzi mu o to, żeby być w butach. Chce tylko sprawdzić, czy umie to zrobić sam i jak właściwie można tego dokonać. Kiedy- w najlepszej wierze- pomożemy mu, jednocześnie odbierzemy mu ochotę na zabawę. Nie zrobiliśmy nic dobrego dla dziecka, ale też zepsuliśmy mu zabawę.

Jak mamy się zachować w zabawie z naszym dzieckiem? Otóż zamiast narzucać mu jakąś działalność i narażać się na to, że odmówi nam uczestniczenia, pozwalamy mu się bawić, obserwujemy jego postępowanie i naśladujemy je. Naśladowanie będzie przez dziecko odebrane jako okazywanie sympatii. Jeśli zechce, byśmy się z nim bawili- zaprosi nas.

Chociaż dorosłym może sprawić trudność pozostawienie dziecku inicjatywy i kontroli, jednak to się opłaca. Kiedy pozwalamy maluchowi kierować sobą w zabawie, wspólne działanie może stać się dla nas wspaniałym doświadczeniem, a dziecko będzie nam wdzięczne!

Dobrze jest, jeśli rodzice są towarzyszami zabaw; niejednokrotnie łatwiej wtedy być wzorem. W drugim roku życia dziecko z zainteresowaniem przygląda się dorosłym i innym dzieciom wykonującym różne czynności. Ma wielką potrzebę naśladowania wszystkiego, co zobaczyło. Chciałoby zatem w możliwie największym stopniu uczestniczyć w działaniach dorosłych i mieć możliwości naśladowania. Przy odrobinie pomysłowości i dobrej organizacji zawsze znajdzie się sposobność, żeby dziecko mogło „pomagać” w codziennych czynnościach: przy nakrywaniu do stołu i sprzątaniu z niego, przy podlewaniu roślin doniczkowych albo przy zakupach. Kiedy ojciec goli się w niedzielę rano, dziecko może pomóc mu w nałożeniu pianki na twarz. Kiedy rodzice piszą, dziecko może gryzmolić ołówkiem na kawałku papieru i posługiwać się taśmą klejącą i dziurkaczem. W warsztacie sąsiada są śruby i gwoździe do posegregowania, można też zdobyć pierwsze doświadczenia z obcęgami i śrubokrętem. Dziecko jest też zachwycone, kiedy babcia bawi się z nim w „picie kawy”.

Do zapamiętania

Warto pamiętać, ze dziecko bawi się nie tylko klockami i lalkami kupionymi w sklepie, ale też piaskiem, ziemią, wodą i różnymi przedmiotami codziennego użytku. Chętnie zajmuje się też zwierzętami i roślinami. Rola dorosłego polega na tym, by być wzorem do naśladowania, towarzyszem zabaw oraz oferować swojemu malcowi różne zabawki. Zabawę organizuje sobie każde dziecko i to po swojemu. Nie istnieje zabawa, która by najlepiej wspomagała dziecko w rozwoju umysłowym, językowym i społecznym. Nie przeszkadzajmy dzieciom w rozwijaniu umiejętności zabawowych naszymi wyobrażeniami. To dziecko, a nie rodzice, decyduje, czym jest zabawa. Na pewno nie ma ona nic wspólnego z ćwiczeniem, czy nauczaniem.


Wytworzył: brak danych, data: brak danych
Wprowadził: Barbara Mierzejewska, data: 23.01.2016 r., godz. 23.09
Ostatnia aktualizacja: Barbara Mierzejewska, data: 23.01.2016 r., godz. 23.09
Liczba odwiedzin: 413