-
Strona Główna  -  Rejestr zmian  -  Statystyka  -  Redakcja  -  
-
- -
Żłobek Miejski w Legionowie
ul. ppłk. E. Dietricha 1
05-120 Legionowo
tel./fax: (22) 774-56-22
e-mail: bajami@interia.pl
Zdrowo jemy
Dwujęzyczne dzieci Dwujęzyczne dzieci - Certyfikat Musical babies Certyfikat Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy Chrońmy dzieci Bezpieczny i Przyjazny Żłobek Orły Edukacji GOLD 2019 Orły Edukacji Laureat Konkursu 2019 Wyróżnienie w Konkursie Żłobek Roku 2019
Strona Główna

Poradnik

Kiedy dzieci się biją

-
Wersja do drukudruk
Kiedy dzieci się biją

Kiedy dzieci się biją

Ze względu na rywalizację pomiędzy sobą, nagromadzoną frustrację spowodowaną przedszkolem, szkołą, w obronie swojego terytorium, czy nawet z braku innych ciekawszych zajęć, dzieci sięgają do bicia. Chcą w ten sposób pokazać swojemu rodzeństwu, kto tu rządzi. Inną motywację stanowi fakt, iż nie wypada pobić kolegi, czy w inny sposób na nim wyładować swoją złość, a można to zrobić w domu z własnym rodzeństwem.

Wielu rodziców ma swój sposób na poradzenie sobie w tej trudnej sytuacji. Uważają na przykład, że warto wziąć stronę młodszego dziecka, nakazać starszemu ustąpienie ze względu na to, że jest mądrzejsze, zastraszyć dzieci, wzbudzić w nich poczucie winy, natarczywie dociekać, kto zaczął, czy wreszcie w ogóle nie być zainteresowanym tym, co się stało.

Okazuje się, że te tradycyjnie stosowane strategie rozstrzygania sporów między dziećmi wywołują jedynie większą wzajemną niechęć i urazę. Kiedy zawsze bierzemy stronę młodszego dziecka, to nie dość, że starsze czuje się ciągle nierówno traktowane, to na dodatek młodsze staje się w tym duecie „ważniejsze”. Może komentować do starszego, „tata ciebie mniej kocha”, czy „jestem ważniejszy dla mamy, niż ty”. Z kolei zastraszanie dzieci możliwością rozchorowania się z powodu ich zachowania albo będzie wzbudzało złość, że rodzic ciągle podczas bójek podkreśla stan swojego zdrowia, albo wręcz może budzić poczucie winy „przeze mnie tata/ mama się rozchoruje, jestem zły”. W momencie, gdy w ogóle nie chcemy słuchać, co jest przyczyną kłótni, dzieci czują się nie tylko niewysłuchane, ale też nie mają do kogo wyrazić swoich emocji.

Co może pomóc bijącym się dzieciom?

Przede wszystkim warto zacząć od stwierdzenia, że widać, iż dzieci są na siebie złe. To pomoże im ochłonąć. Następnie warto wysłuchać z szacunkiem, co każde z nich ma do powiedzenia. Ważne, by docenić wagę ich problemu. Koniecznie trzeba też wyrazić przekonanie, że same potrafią znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony. Ostatnim krokiem będzie wyjście z pokoju, w którym rozgrywała się ta scena. Przypuśćmy jednak, że dzieci nie mają zielonego pojęcia, jak rozstrzygnąć spór, czy jakie znaleźć rozwiązanie. Wtedy można rzucić od niechcenia jakiś pomysł i wyjść. Na przykład „Moglibyście się bawić na zmianę…. Albo razem. Omówcie to. Coś wymyślicie”. Natomiast jeśli dzieci podczas próby dogadania się, znowu zaczynają się kłócić, wówczas warto powiedzieć, że w tej sytuacji ty sama za nich zdecydujesz „Brat będzie teraz budował zoo, a siostra pójdzie ze mną do kuchni i tam będzie mi dotrzymywać towarzystwa”.

Czasem dzieci mogą się bić „na niby”, to znaczy siłować i przepychać. Warto wówczas dopytać, czy jest to walka naprawdę, czy tylko siłowanie. Jeśli uzyskamy odpowiedź, że to tylko zabawa - wtedy nie powinniśmy się wtrącać. Jeśli zaś ktoś zacznie już płakać, wówczas wprowadzamy nowe domowe prawo, że wolno się bić tylko za obopólną zgodą, gdyż w tym domu nikomu nie wolno robić krzywdy.

W momencie, gdy dzieci mogą sobie naprawdę zrobić krzywdę, gdyż nie jest to już żadne siłowanie, a prawdziwa bitwa, wówczas potrzebna jest interwencja osoby dorosłej i wtedy możemy postąpić w następujący sposób:
Opisz, co widzisz: widzę dwoje bardzo rozzłoszczonych dzieci, które zaraz zrobią sobie krzywdę.
Rozdziel dzieci: nie możecie przebywać razem. To niebezpieczne. Potrzebujecie trochę czasu, żeby ochłonąć. Każdy do swojego pokoju i to szybko.

Jak pomóc dzieciom rozwiązać trudny konflikt?

1. Zwołaj spotkanie zainteresowanych stron i wyjaśnij jego cel.
„Pewien konflikt w naszej rodzinie sprawia, że ktoś jest nieszczęśliwy. Musimy się zastanowić,
jak można temu zaradzić, żeby wszyscy mieli lepsze samopoczucie.
2. Wyjaśnij wszystkim podstawowe zasady.
„Zwołaliśmy to spotkanie, ponieważ Kasia się czymś zamartwia. Najpierw wysłuchamy Kasi i nikt
nie będzie jej przerywał. Potem chcemy poznać twoje zdanie, Krzysiu, i tobie również nikt nie będzie przerywał.
3. Zanotuj, co dzieci czują i co je martwi. Przeczytaj to głośno obojgu i upewnij się,
że właściwie ich rozumiesz.

„Kasia boi się, kiedy wychodzimy. Mówi, że Krzyś się nad nią znęca. Ostatnim razem wyłączył
jej telewizor, zepchnął z kanapy i uderzył w ramię”.
„Krzyś twierdzi, że wyłączył jej telewizor tylko dlatego, że za długo oglądała i nie chciała go słuchać. Sądzi, że delikatnie pociągnął ją za ramię i nie mogło jej to boleć”.
4. Daj dzieciom czas na obronę własnego stanowiska.
Kasia: Mam siniaka. To dowód, że mnie uderzyłeś. A mój program miał się skończyć za 5 minut.
Krzyś: To stary siniak. A program dopiero co się zaczął.
5. Poproś, żeby każdy zaproponował tyle rozwiązań, ile potrafi. Zapisz wszystkie pomysły, nie oceniając ich. Dzieci mają pierwszeństwo.
Krzyś: Kasia powinna mnie słuchać, bo jestem starszy.
Kasia: Krzyś nie powinien mi mówić, co mam robić, ani mnie bić.
Rodzice: Możemy wynająć opiekunkę do dzieci.
Krzyś: Pozwólcie mi wychodzić.
Kasia: Pozwólcie mi zaprosić przyjaciółkę.
Krzyś: Zanim tata i mama wyjdą, powinni ustalić, jak długo możemy oglądać telewizję i kiedy mamy iść spać.
Kasia: Ludzie powinni sami sobą rządzić i odpowiadać za siebie.
6. Zdecyduj się na rozwiązania, które wszyscy mogą zaakceptować.
Żadnych opiekunek. Żadnego bicia. Żadnego rozkazywania. Opracowanie razem z rodzicami harmonogramu oglądania telewizji. Każdy jest odpowiedzialny za siebie.
<7. Zapowiedz ciąg dalszy spotkania.
„Spotkamy się wszyscy w następną niedzielę, żeby stwierdzić, czy jesteśmy zadowoleni z tego rozwiązania”.

Kiedy dzieci walczą o własność

Są w rodzinie takie momenty, gdy dzieci pożyczają od swego rodeństwa jakieś ubranie, zabawkę czy sprzęt elektroniczny. Czasem odbywa się to bez wiedzy właściciela (np.młodsza siostra bierze bluzkę starszej pod jej nieobecnośc i przypadkowo niszczy), czasem też dziecko, od którego ma zostać dokonana pożyczka, nie zgadza się na nią. Bywa, że rodzice angażują się w spór, stając po czyjejś stronie lub nakazują dzieciom jakieś postępowanie. Jakie są wówczas możliwe opcje i co one powodują ?

Młodsza córka do starszej: mogę pożyczyć tę bluzkę? Idealnie pasuje do mojej spódnicy.
Starsza: nie! To moja bluzka.
Młodsza: wcale jej nie nosisz.
Starsza: ale mogę.
Młodsza: tylko na dzisiaj, proszę. Mamy zabawę klasową.
Starsza: powiedziałam nie!
Młodsza : (ciągnąc za bluzkę) mamooo!
Starsza: zabierz swoje brudne łapy!
Co się dzieje, kiedy rodzice decydują za dzieci (na korzyść właściciela):
Mama: ta bluzka należy do twojej siostry.
Młodsza córka do starszej: ale ja ją chciałam tylko na dzisiaj.
Mama: skończmy tę dyskusję, oddaj jej bluzkę!
Młodsza myśli: przegrałam.
Starsza myśli: wygrałam!
Rodzic decyduje na korzyść tego, kto nie posiada
Młodsza córka: mogę pożyczyć, mamo???!!!!
Mama do starszej: no pożycz jej tę bluzkę. I tak wcale jej nie nosisz.
Mama do starszej: przecież z niej wyrosłaś. Nie bądź samolubem. Daj ją siostrze.
Młodsza myśli: wygrałam!
Starsza myśli: och, przegrałam.

Co się dzieje, kiedy rodzice popierają jedną ze stron,
ale ostateczną decyzję pozostawiają dzieciom?


Dwie córki szarpią się ze sobą o bluzkę
Mama: widzę, że strasznie się na siebie wściekacie.
Młodsza: potrzebuję bluzki na zabawę klasową, a ona już z niej wyrosła.
Mama: rozumiem, więc chciałabyś ją założyć na zabawę.
Starsza: mamo, ale to moja ulubiona bluzka!
Mama: ciągle ją lubisz, mimo że z niej wyrosłaś.
Mama: no dobrze, to twoja bluzka i ty decydujesz. Ale jest to sprawa tylko między wami dwiema.
Młodsza: możemy zrobić wymianę. Dam ci na cały tydzień moje nowe srebrne kolczyki, a ty pożyczysz mi bluzkę na dzisiaj.
Starsza: no nie wiem, ale nie poplam jej.
Młodsza: wielkie dzięki! Będę bardzo uważać.

Warto wiedzieć, że nakazywanie dzieciom, żeby się dzieliły powoduje tylko, że jeszcze bardziej pilnują swojej własności. Zmuszanie do dzielenia się wyklucza dobrą wolę. Szukajmy więc sposobów, które pozwolą wzmocnić pozytywne uczucia dzieci wobec siebie. Sposobów, które pozwolą zmniejszyć częstotliwość bójek i kłótni. Kiedy rodzice zajmują stanowisko: „W tym domu to ja decyduję, kto musi się dzielić, a kto nie; co jest rozsądne, a co nie; kto ma rację, a kto się myli”, kończy się na tym, że dzieci coraz bardziej uzależniają się od rodziców, a ich wrogie nastawienie do rodzeństwa jeszcze się potęguje. Co może zmniejszyć napięcie i umożliwić harmonijne współżycie? Tylko zajęcie stanowiska uwzględniającego odpowiedzi na pytania: „Co jest komu potrzebne? Co kto czuje? Jakie rozwiązanie weźmie pod uwagę potrzeby i uczucia każdego dziecka?” Musi nas interesować nie tyle szczegółowe rozpracowanie danego problemu, ile dobre samopoczucie każdego członka rodziny.

Oczywiście też nie znamy wszystkich odpowiedzi. Wiemy tylko, jaki jest ogólny kierunek. Przede wszystkim spróbujmy się nie wtrącać, a skoro już musimy, to cały czas pamiętajmy, żeby przy pierwszej nadarzającej się okazji wycofać się i zostawić dzieci same. Chcemy, żeby przekonały się, że same mogą rozwiązywać swoje problemy, to najlepsze przygotowanie do życia, jakie możemy im dać. Więcej propozycji reagowania w konkretnych sytuacjach oraz odnajdowania się w trudnej roli rodzica dwójki/kilkorga dzieci znajdą Państwo w opracowaniu „Rodzeństwo bez rywalizacji” Adele Faber, Elaine Mazlish.
Beata Maculewicz
Pedagog żłobka

 
Wytworzył: brak danych, data: brak danych
Wprowadził: Barbara Mierzejewska, data: 18.11.2018 r., godz. 18.08
Ostatnia aktualizacja: Barbara Mierzejewska, data: 18.11.2018 r., godz. 18.08
Liczba odwiedzin: 145