-
Strona Główna  -  Rejestr zmian  -  Statystyka  -  Redakcja  -  
-
- -
Żłobek Miejski w Legionowie
ul. ppłk. E. Dietricha 1
05-120 Legionowo
tel./fax: (22) 774-56-22
e-mail:
bajami@interia.pl
dyrektor@zlobek.legionowo.pl
Zdrowo jemy
Dwujęzyczne dzieci Dwujęzyczne dzieci - Certyfikat Musical babies Certyfikat Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy Chrońmy dzieci Bezpieczny i Przyjazny Żłobek Orły Edukacji GOLD 2019 Orły Edukacji Laureat Konkursu 2019 Wyróżnienie w Konkursie Żłobek Roku 2019
Strona Główna

Psycholog/Pedagog

„Kochaj bliźniego…” – wokół potrzeb

-
Wersja do drukudruk
„Kochaj bliźniego…” – wokół potrzeb



Rodzice starają się odpowiedzieć na wszystkie potrzeby dziecka. A co z ich własnymi? Prawie każda mama choć raz złapie się na myśli, że najpierw zrobi coś dla dziecka, następnie dla siebie. Najpierw zadba o dziecko „bo jego potrzeby są ważniejsze”, dopiero potem zatroszczy się o siebie. I wiele razy spotka się z sytuacją, kiedy okaże się, że na jej własne potrzeby nie starczyło czasu, środków, energii.

Dlaczego tak się dzieje?
Bo ta mama tak usilnie chce być dobrą matką. Matką, która szanuje swoje dziecko, niezależnie od jego wieku, wiedzy i umiejętności. Matką, która wysłuchuje swoje dziecko, nawet jeśli ono ma tylko kilka dni. Matką, która reaguje na płacz dziecka, nawet jeśli musi po raz pięćdziesiąty wstać w nocy i utulić je do snu. Matką, która pomoże dziecku w każdej sytuacji, ale tylko tyle, żeby nadal uczyło się samodzielności. Matką, która chwali dziecko, bo jej nie chwalono w dzieciństwie i teraz uważa, że dzięki temu mobilizuje je do jeszcze większej pracy. Matką, która rozmawia z dzieckiem cierpliwie i na każdy ważny dla niego temat. Matką, która pomaga dziecku uczyć się swoich emocji, wyrażać je i rozpoznawać uczucia innych. Matką, która całym sercem, umysłem i duszą kocha swoje dziecko.

Ale, ale ... nie za dużo tych wymagań? Za dużo! Współczesne matki stoją w ogromnej presji społecznej. Z wielu stron narażone są na ocenę innych. Nieustannie testują swoje matczyne umiejętności na tle koleżanek, a wręcz same stawiają sobie zbyt wysokie wymagania czytając nadmiar literatury o wychowaniu. W szczególności, jeśli jest to „internetowa skarbnica wiedzy
o wychowaniu dziecka”.

To gdzie szukać znaczenia terminu „dobra matka”?
Dobra matka jest blisko dziecka. Po prostu. Zdaje się na swoją intuicję. W zasadzie nie ma badań, które sugerowałyby wyższość pewnych praktyk rodzicielskich przy budowaniu więzi z dzieckiem (np. noszenie w chuście kontra jego brak, albo spanie z dzieckiem kontra jego brak, albo karmienie piersią albo jego brak). Jest za to całkiem sporo badań o tym, że liczy się nasza wrażliwa, adekwatna reakcja na dziecko i wysyłane przez nie sygnały, czyli odpowiednie reagowanie na jego potrzeby. Synek mojej pacjentki po wybuchu złości uspokajał się najszybciej początkowo słuchając dźwięków, potem grając na cymbałkach. Każda metoda, która jest skuteczna i odpowiada naszym wartościom, jest dobra.
Dobra matka spełnia własne potrzeby i ma czas dla siebie. Nie poświęca się dla dziecka, tylko włącza je do swojego życia. Wie, że dopiero, gdy sama zaspokoi swoje potrzeby, może być najlepszą mamą dla swojego dziecka. Mówiąc o potrzebach często przywołuje się metaforę maski tlenowej:
w samolocie, stewardessy zawsze pouczają, że gdy trzeba użyć maski tlenowej, najpierw należy założyć ją sobie, dopiero potem dziecku. Jeśli nie zadbamy najpierw o siebie, nie będziemy mieli siły i możliwości zadbać o dziecko.

Dlaczego to takie ważne?
Bo gdy nasze potrzeby są zaspokojone lub przynajmniej widziane i brane pod uwagę, mamy łatwość w naturalnym dawaniu dzieciom tego, tego czego one od nas potrzebują. Rodzic zmęczony, sfrustrowany, często daje dzieciom czas i uwagę, bo „musi”. Taki, który stara się dbać również o siebie, odnosi się z szacunkiem do własnych potrzeb - jest przy nich, bo może, chce, bo tak wybiera. Bez przymusu, z radością, z wolnością.  Marshall Rosenberg, twórca Porozumienia bez Przemocy, powtarzał: „Nie bądź miły, bądź autentyczny”. W praktyce: nie poświęcaj się, nie zapominaj o swoich potrzebach. Jeśli coś cię boli, nie udawaj, że wszystko gra. Jeśli potrzebujesz chwili ciszy, daj sobie choćby 15 minut spokoju. Potem wróć do dziecka z nowymi siłami. 
„Kochaj bliźniego, jak siebie samego” – akceptacja swoich słabości oraz uważne słuchanie własnych potrzeb daje większe możliwości, by prawdziwie i szczerze kochać bliskich.
Ewelina Mikulska
Psycholog żłobka

 
Wytworzył: brak danych, data: brak danych
Wprowadził: Barbara Mierzejewska, data: 13.03.2020 r., godz. 18.56
Ostatnia aktualizacja: Barbara Mierzejewska, data: 13.03.2020 r., godz. 18.56
Liczba odwiedzin: 128