-
Strona Główna  -  Rejestr zmian  -  Statystyka  -  Redakcja  -  
-
- -
Żłobek Miejski w Legionowie
ul. ppłk. E. Dietricha 1
05-120 Legionowo
tel. (0-22) 774-56-22
fax: (0-22) 784-11-35
e-mail: bajami@interia.pl
Zdrowo jemy
Dwujęzyczne dzieci Dwujęzyczne dzieci - Certyfikat Musical babies Certyfikat Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy Chrońmy dzieci Bezpieczny i Przyjazny Żłobek
Strona Główna

Dla rodziców

Bawmy się, czyli o fantastycznej mocy swobodnej zabawy

-
Wersja do drukudruk
Bawmy się, czyli o fantastycznej mocy swobodnej zabawy
O wartości zabawy nie trzeba nikogo przekonywać. Najlepiej wiedzą o tym dzieci, które bawią się niemal od urodzenia. Jeśli rozumieć zabawę jako aktywność podejmowaną samoistnie – z radości i dla radości, to z pewnością niemowlęta bawią się, próbując naśladować nasze miny. Później przychodzi czas na chwytanie krawatu taty, ściąganie babci okularów z nosa, upuszczanie grzechotki, wkładanie stopy do buzi – to przecież zabawa w czystej formie!

Zabawa jest dla dziecka naturalną forma poznawania świata i zbierania doświadczenia. Jest drogą, którą idzie się nie po to, by dojść w jakieś konkretne miejsce, ale by idąc – zatrzymać się tu i ówdzie, pobiec, zawrócić, usiąść i czekać. To my, dorośli, często uznajemy, że sens ma jedynie dotarcie do celu, i odwrotnie – że droga bez celu pozbawiona jest sensu. Dla dzieci sens tkwi w samej aktywności! Być może właśnie dlatego maluchy często mówią NIE, gdy dorośli próbują ukierunkować ich zabawę z myślą o uzyskaniu konkretnego efektu końcowego.

Zabawa jest ważna

O wartości wspólnej zabawy z dzieckiem też już nikogo nie trzeba przekonywać. Taka zabawa zbliża, wzmacnia relacje, zwiększa wzajemną otwartość. Zaspokaja nie tylko potrzebę kontaktu, wspólnoty i przynależności, ale także potrzebę rozwoju czy świętowania – zarówno u dzieci jak i rodziców. Zabawa jest równie istotna jak pieszczoty, przytulanie czy rozmowa z dzieckiem. I to nie tylko dlatego, że stymuluje rozwój dziecka (poznawczy, emocjonalny i społeczny), ale przede wszystkim dlatego, że buduje jego poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia poczucie wartości. To najlepszy czas do przekazania naszym dzieciom, że są kompetentne i wartościowe.
O wartości wspólnej zabawy decyduje nie to, czym się bawimy z dzieckiem, w co się bawimy, ani gdzie się bawimy. Dzieci nie potrzebują gadżetów by się bawić; jedyne, czego potrzebują – to naszego zainteresowania i uwagi.

Kilka wskazówek, jak się bawić:

Podążaj w zabawie za dzieckiem. Nie bądź animatorem, nauczycielem, kierownikiem czy mentorem. Bądź uczniem swojego dziecka. Nie przekonuj go, że samochód musi mieć okrągłe koła, jeśli ma gdziekolwiek dojechać – pozwól mu zbudować taki z kwadratowymi kołami.

Nie traktuj zabawy jako zadania do wykonania, jako narzędzia do nauczenia dziecka czegokolwiek. Niech zabawa będzie zabawą. Nie każ dziecku dzielić jabłka tak, by starczyło dla wszystkich misiów. Pozwól mu zdecydować.

Nie wyręczaj dziecka. Zachęcaj do do samodzielności, nawet gdyby po położeniu ostatniego klocka wasza wysoka wieża miała runąć.

Wzmacniaj twórcze pomysły swojego dziecka. Nie poprawiaj, nie koryguj, nie mów, że „tak się nie da”, że „to nie będzie działać”. Pozwól dziecku eksperymentować.

Pozwól maluchowi fantazjować. Wysłuchaj z prawdziwym zainteresowaniem o tym, że za szafą siedzi mały duch, który lubi psocić i bałaganić. Zapytaj swoje dziecko, jak wygląda duch, co lubi jeść i czy będziesz mogła go zobaczyć, zamiast mówić, że duchy nie istnieją i że ten bałagan zrobiło dziecko. Nie oskarżaj swojego dziecka o kłamstwo – dla niego fantazjowanie jest naturalnym przejawem rozwoju.

Nie rywalizuj z dzieckiem, by pokazać mu, że w życiu raz się wygrywa, raz przegrywa.

Bądź uważny na potrzeby dziecka. Nie upieraj się, że najpierw musicie dokończyć malowanie, by pobawić się lalkami.

Pozwól dziecku pobrudzić się (podobno dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe…)

I NAJWAŻNIEJSZE: pozwól dziecku bawić się w to, w co i ty się bawisz – w gotowanie zupy, zmywanie podłogi, obieranie ziemniaków czy przesadzanie kwiatków.
Jestem przekonana, że gdyby dzieciom pozwolić uczestniczyć w domowych zajęciach zawsze wtedy, gdy wyrażają taką gotowość, ilość zabawek w dziecięcych pokojach zmniejszyłaby się o połowę.
Autor artykułu: Monika Szczepanik
Mama 3,5 letniej Zo, pedagog i autorka bloga, na którym dzieli się ideą Porozumienia bez Przemocy. Pisze, by wzbogacać życie Małych i Dużych. Blog W Świecie Żyrafy powstał dla rodziców, którzy tak jak ona chcą wspierać swoje dziecko, takim jakie ono jest. Podróżuje (z Zo), fotografuje (głównie Zo), szyje (dla Zo).
Uczestniczka rocznego kursu NVC. Trenerka wspierająca na Family Camp 2011.
Współzałożycielka Klubu Oddychających Mam: www.kluboddychajacychmam.pl
http://www.wswieciezyrafy.blogspot.com/

 
Wytworzył: brak danych, data: brak danych
Wprowadził: Barbara Mierzejewska, data: 08.09.2013 r., godz. 20.26
Ostatnia aktualizacja: Barbara Mierzejewska, data: 08.09.2013 r., godz. 20.26
Liczba odwiedzin: 429